Historia

Z okazji Święta Niepodległości, o polskich retro-komputerach…

Dzisiaj specjalny wpis z okazji Święta Niepodległości. 102 lata temu Polska odzyskała wolność. Nastrój jaki wtedy panował najlepiej opisał Jędrzej Moraczewski, jeden z przywódców PPS:

Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. (…) Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało. (…)

Czas wolności nie trwał jednak długo, powoli zbierały się chmury 2 systemów totalitarnych, w szpony których Polska ponownie wpadła w 1939 i pozostała w jednym z nich do końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Będąc w izolacji od Zachodu, pozbawiona wolności obywatelskich i w sferze nauki i techniki zdana tylko na skromne zasoby jakimi dysponowała, Polska była w stanie zbudować wspaniały kapitał ludzki, którego osiągniecia były zdumiewające biorąc pod uwagę w jakich warunkach działano. Do dzisiaj polscy informatycy należą do najlepszych na świecie i branża ta jest w Polsce jednym z motorów postępu.

W tym szczególnym dniu chciałbym odpowiedzieć na pytanie czy w okresie największego rozwoju mikrokomputerów czyli w latach osiemdziesiątych, Polscy konstruktorzy byli w stanie gonić Zachód i czy w ogóle powstały w owym czasie jakieś konstrukcje?

Odpowiedź jest oczywiście twierdząca. Przedstawię Wam komputer, który w owym czasie nie odbiegał znacząco od konstrukcji tworzonych w Europie Zachodniej i w USA. Najpierw poznajmy jednak jakie były główne problemy naszych konstruktorów.

Otóż Polska nie miała dostępu do nowoczesnych technologii i podzespołów elektronicznych. Obowiązywały nas zimno-wojenne restrykcje COCOM, a dodatkowo po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku, zostaliśmy objęci dotkliwymi sankcjami ze strony USA. Jeżeli nawet można było dokonać zakupu, to z racji tego, iż złotówka nie była wymienialna, trzeba było uzyskać specjalne zezwolenia i dzięki temu dostęp do walut “zachodnich” – nikt po prostu na Zachodzie nie chciał polskiego złotego przyjmować.

Kolejnym elementem była cena, przy dziesięciokrotnej średniej pensji, którą trzeba było przeznaczyć na zakup komputera z Zachodu, maszyny polskiej produkcji musiały być tańsze, inaczej krąg nabywców pozostałby bardzo ograniczony. A jednak coś udało się zrobić.

Komputer Meritum by Elkon Elektronika, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

Pierwszą rodzimą konstrukcją dostępną dla użytkowników domowych był Meritum firmy Mera-Elzab z Zabrza, produkowany we współpracy z firmą ITM z kapitałem zagranicznym (zwanej w ówczesnych czasach “polonijną”). Komputer ten miał swoją premierę jesienią 1983 roku i nie odbiegał swoimi parametrami od pierwszej generacji konstrukcji zachodnich z końca lat siedemdziesiątych: Apple II, Sinclair ZX-81, Commodore PET oraz TRS-80, na którym był wzorowany i z nim kompatybilny. Co ciekawe, wszystkie komponenty były krajowe lub z “zaprzyjaźnionych” krajów bloku tzw. “demokracji ludowej”. Procesor był NRD’owskim klonem procesora Zilog Z80 o oznaczeniu U-880D i taktowany zegarem 2,5MHz. Komputer posiadał 17KB pamięci RAM (ulotnej), 14KB pamięci ROM (stałej) i 1KB pamięci obrazu. Posiadał 2 tryby tekstowe i pozbawiony był trybu graficznego. Wyposażony był w wyjścia: wysokiej częstotliwości (tzw. antenowe do podłączenia TV) i zespolonego sygnału wizji (Composite Video). Całości dopełniały: interfejs szeregowy RS232C, 3 interfejsy równoległe, dostępna z zewnątrz magistrala systemowa i porządna, kontaktronowa klawiatura w układzie QWERTY.

Kontaktron by André Karwath aka Aka, CC BY-SA 2.5, via Wikimedia Commons

Gwoli wyjaśnienia, kontaktron jest to hermetyczny łącznik elektryczny sterowany polem magnetycznym, który z racji zastosowania gazu obojętnego jest wolny od utleniania styków czy zabrudzeń.

Komputer Meritum był wyposażony w interpreter języka BASIC bazujący na rozwiązaniu Microsoft’u. Dysponował także jednokanałowym dźwiękiem i możliwością podłączenia magnetofonu jako pamięci stałej.

Następcą Meritum I był, Meritum II, który składał się z komputera Meritum I (model 2) i zewnętrznej jednostki składającej się z 2 stacji dyskietek 5,25″, która miała własny procesor (bazujący na Z80) i wraz z zasilaczem ważyła ponad 12kg! Pamięć operacyjna została rozszerzona do 32 lub 48KB oraz dodano układ wej/wyj. do podłączenia zew. jednostki stacji dyskietek.

Stacja dysków 5,25”, zdjęcie dzięki uprzejmości autora (www.speccy.pl/forum)
Elektronika stacji, zdjęcie dzięki uprzejmości autora (www.speccy.pl/forum)

Następcą Meritum II był Meritum III. Dodano w nim monochromatyczny tryb graficzny: 512×192 oraz 4-kolorowy: 256×192. Dodatkowo rozszerzony został zestaw instrukcji BASIC’a, tak aby umożliwić obsługę grafiki. Przyspieszono także procesor taktując go zegarem 3,5MHz.

Meritum III by Joee, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons.

Z absolutnych nowinek było dodatkowe złącze szeregowe, wyjście RGB na kolorowy monitor i port Joysticka w standardzie DB9. Model podobnie jak Meritum II mógł współpracować z zewnętrzną stacją dyskietek. Niestety Meritum III wyszedł tylko w serii próbnej ok. 100 szt.

w 1986 roku zakończono produkcję komputerów serii Meritum w zakładach Mera-Elzab, a licencję sprzedano do zakładów ELWRO w Płakowicach. Było to związane z dużym zamówieniem ze Związku Sowieckiego na produkcję terminali i zakład musiał z racji braku mocy przerobowych skupić się na tym “jedynie słusznym” zamówieniu. Niestety zakład ELWRO zaprzestał w 1987 roku produkcji Meritum, których to maszyn wyprodukowano w liczbie 2500 egzemplarzy.

Komputer Meritum, nie powalał może swoimi ówczesnymi parametrami ale miał przewagę w stosunku do konkurencji w postaci łatwości podłączenia urządzeń zewnętrznych i mógł np. sterować urządzeniami automatyki przemysłowej. Biorąc pod uwagę czasy, w których powstał zasługuje na pewno na pamięć i szacunek dla konstruktorów, którym nie łatwo było cokolwiek wyprodukować w czasach permanentnego niedoboru, przywołując tu przysłowiowy “dyżurny ocet w sklepach”, reglamentację w postaci kartek i inflację powodująca, że pieniądz szybko tracił na wartości, a najlepszą metodą handlu był handel wymienny.

Jest jeszcze kilka innych ciekawych polskich konstrukcji komputerów osobistych, ale jako, że dzisiejszy dzień odpoczynkowi Czytelnika ma także służyć 🙂 wrócimy do tego tematu w przyszłości.

Udanego Święta Niepodległości! 🙂

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.