Amstrad,  Historia

Amstrad i Jego Lordowska Mość

Kolejny jesienny weekend kończący tydzień. Tydzień trochę inny niż zwykle, taki gdzie dominuje zaduma nad tymi co odeszli i przemijaniem. Patrząc dzisiaj przez okno widziałem liście lecące z drzew w moim ogrodzie i zastanawiałem się jak szybko te przemiany następują. Parę tygodni temu były jeszcze zielone, a wśród nich urzędowała banda sikorek pałaszująca ziarna słonecznika z karmnika.  Liści coraz mniej ale sikorki dzielnie dalej oddają się swojemu uwielbieniu słonecznikowych ziaren plując straszliwie łupinami jak Bronka z filmu „Daleko od Szosy” pestkami 🙂 Przypomina mi się głęboka w swej treści wypowiedź głównego bohatera tego filmu: – “Ale Ty Bronka fajna jesteś”. No tak, sikorki też „fajne” są 🙂

Patrząc z tej trochę innej perspektywy proponuję dzisiaj podróż w czasie, zajmiemy się historią firmy Amstrad i tym co łączy go z brytyjską Rodziną Królewską. Niektórzy powiedzą, – „znowu Amstrad…”. Nie martwcie się niedługo przejdziemy do innej rodziny komputerów, a cykl Amstrada warto zakończyć jego pełną historią, bo w naszym kraju nie był to najpopularniejszy komputer i wiedza na jego temat oraz firmy, która go stworzyła jest często szczątkowa. A zatem rozsiądźcie się wygodnie w fotelu, weźcie sobie filiżankę kawy, otulcie nogi ciepłym kocem i zaczynamy.

P.s. Poszukiwania Księżniczki z poprzedniego wpisu nie zostały zakończone sukcesem, co prawda autor mordując hordy prześladowców niewiasty, wylądował na drugim poziomie poprzedzonym sceną nagłego poruszenia Księżniczki, która jak widać z tej sceny, niecierpliwie czeka na Księcia, no ale niestety jako, że cierpliwość do cnót należy, będzie musiała jeszcze trochę poczekać cnotę tę pielęgnując. (Hmm…. autor nie ponosi odpowiedzialności za skojarzenia Czytelników tym przydługim zdaniem wywołane 🙂 )

Zacznijmy od początku, czyli momentu założenia firmy Amstrad.

Alan Sugar by Damien Everett, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

Amstrad został założony w 1968 roku przez 21 letniego Alana Michaela Sugara. Nazwa firmy jest skrótem od jego inicjałów: AMS i słowa trading (ang. handel) -> AMSTRAD. Alan urodził się we wschodnim Londynie w rodzinie żydowskiej. Jego dziadkowie od strony matki urodzili się w Rosji. Mama nosiła panieńskie nazwisko Apple.  Dziadek od strony ojca urodził się w Polsce, a babcia: Sarah Sugar w Londynie. Początki Alana w biznesie polegały na sprzedaży anten do samochodów i innych urządzeń elektrycznych bezpośrednio ze swojego van’a. Firma Amstrad na początku była firmą o profilu handlowym, specjalizując się z czasem w sprzedaży urządzeń elektroniki użytkowej. Już w 1970 roku firma zapoczątkowała własną produkcję. Udało jej się znacząco obniżyć koszty wytwarzania pokryw do odtwarzaczy popularnych dzisiaj płyt winylowych, przez zastosowanie metody wtrysku tworzywa sztucznego do formy. Dzięki temu udało się zdeklasować konkurentów, używających do tego metody formowania podciśnieniowego. Produkcja została wkrótce rozbudowana i obejmowała również wzmacniacze i tunery audio. W 1980 roku Amstrad zaczął być notowany na giełdzie londyńskiej i przez lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku co roku podwajał dochód i swoją wartość.

Procesor Zilog Z80

Firma dochodząc do granic możliwości sprzedaży dotychczasowych produktów zaczęła się rozglądać za nowym sektorem pozwalającym zwiększyć sprzedaż i dochód. W pierwszej połowie lat osiemdziesiątych Amstrad rozpoczął działania marketingowe mające na celu wypromowanie własnego komputera domowego i próbę odebrania rynku produktom Commodore’a i Sinclair’a.

CPC 464

Pierwszym produktem był 8-bitowy Amstrad CPC 464 (CPC – ang. Colour Personal Computer), sprzedawany w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji. Australii, Nowej Zelandii, Hiszpanii, Włoszech i Niemczech. Komputer był wyposażony w 64KB RAM, procesor Zilog Z80 taktowany zegarem 4MHz i wbudowany magnetofon kasetowy jako jednostka pamięci zewnętrznej. I tu ciekawostka, specjalnie na potrzeby rynku hiszpańskiego została wyprodukowana wersja CPC 472.

CPC 742 by Kangaroo MusiQue, Public domain, via Wikimedia Commons

Maszyna ta w zasadzie była modelem CPC 464 z dodanym układem 8KB RAM i znakiem „ñ” na klawiaturze. Co ciekawe układ pamięci 8KB nie był nawet elektrycznie podłączony do płyty komputera (sic!), po prostu był tylko włożony w dodatkową podstawkę obok układu scalonego.

Iu96, Public domain, via Wikimedia Commons

Po co ten zabieg zapytacie? Jak to mówią: potrzeba matką wynalazku 🙂 . W sierpniu 1985 roku, Hiszpania wprowadziła podatek importowy w wysokości 15.000 peset (dzisiaj odpowiednik ok. 90EUR) dla komputerów o pojemności pamięci operacyjnej do 64KB, żądając jednocześnie aby wszystkie komputery sprzedawane w Hiszpanii były wyposażone w hiszpańską klawiaturę. Rozwiązanie tego problemu przygotowane zostało przez Amstrada w 2 tygodnie i szybko wdrożone 🙂 . 1 stycznia 1986 roku na podstawie traktatu akcesyjnego Hiszpania dołączyła do Wspólnoty Europejskiej i podatek importowy został zniesiony. Amstrad dodał „ñ” do klawiatury CPC 464 i produkcja CPC 472 została wstrzymana. CPC 464 stał się natomiast bestsellerem z 2 mln. egzemplarzy sprzedanych tylko w samej Europie.

CPC posiadał 3 tryby graficzne: 160×200, 16 kolorów, 320×200, 4 kolory i 640×200, 2 kolory. Sprzedawany był z monitorem monochromatycznym (zielonym) lub kolorowym w ramach powiedzenia „do naszego komputera nic więcej nie potrzebujesz” co w czasie masowego okupowania telewizorów domowych przez komputerowych nastoletnich maniaków nie było bez znaczenia. Wyobraźcie sobie dylemat: mecz ligi angielskiej albo Prince of Persia prowadzony przez komnaty ręką syna 🙂 . Trzykanałowy dźwięk natomiast generowany był przez układ General Instruments AY-3-8912.

CPC 664 by Kangaroo MusiQue, Public domain, via Wikimedia Commons

Amstrad naciskany przez klientów proszących o wprowadzenie większej ilości pamięci i stacji dyskietek zdecydował się spełnić to drugie życzenie. W maju 1985 roku wprowadzony został do sprzedaży nowy model komputera CPC 664. Miał on dalej 64KB RAM, przeprojektowaną płytę główną, ten sam zestaw gniazd rozszerzeń, zmienioną, bardziej ergonomiczną klawiaturę utrzymaną w spokojnych odcieniach szarości i charakterystyczne (w stylu maszyn MSX) klawisze kursorów. Najważniejsza była jednak wbudowana stacja dyskietek 3” i dodatkowe gniazdo napięcia 12V DC do zasilania tejże stacji. Komputer był produkowany tylko przez kilka miesięcy aby być zastąpionym przez CPC 6128.

CPC 6128

CPC 6128 wypuszczony został najpierw na rynek amerykański (sierpień 1985r.) i był pierwszym komputerem Amstrada sprzedawanym na tamtejszym rynku. W Europie pojawił się pod koniec 1985r. zastępując CPC 664. Komputer miał ergonomiczną i elegancką klawiaturę, 128KB pamięci, wbudowaną stację dyskietek 3” i pozostałymi cechami nie odbiegał od CPC 464. W roku 1990 model został zastąpiony przez CPC 6128plus. (Więcej o CPC 6128 znajdziecie na moich poprzednich październikowych wpisach na blogu). 

6128plus by Kangaroo MusiQue, Public domain, via Wikimedia Commons

Serie CPC 464plus i 6128plus były ulepszonymi wersjami komputerów, których nazwy odziedziczyły zachowując parametry wyjściowe. CPC 464pus miał dalej magnetofon a CPC 6128plus stację dyskietek 3” jako zewnętrzną pamięć masową. Złącza krawędziowe zostały zastąpione przez gniazda „Centronics” co spowodowało utratę kompatybilności z wcześniej wyprodukowanymi rozszerzeniami operującymi na złączu krawędziowym. Dodatkowo CPC 6128plus nie miał już gniazda do podłączenia zewnętrznego magnetofonu. Co ciekawe seria „plus” nie miała wbudowanej pamięci ROM (ang. Read-Only Memory – pamięć tylko do odczytu) z firmware’em (firmware – oprogramowanie zainstalowane na urządzeniu , zapewniające podstawowe procedury jego obsługi). Firmware był natomiast dostarczany w postaci zewnętrzengo cartridge’a (modułu do wpinania w gniazdo rozszerzeń). Zdecydowanie ułatwiało to dostosowanie komputera na dany rynek ale powodowało też niezgodności z oprogramowaniem wcześniej wyprodukowanym. Komputery te bardziej już przypominały 16-bitowe Atari ST i Commodore Amiga, jednak zastosowanie wciąż 8-bitowego procesora powodowało, że technicznie nie były już w stanie wytrzymać starcia z konkurencją. Nawet takie nowinki jak lepsza grafika i dźwięk nie wytrzymały zderzenia z rywalami i seria CPC plus przedwcześnie zakończyła swój żywot. Patrząc na to jednak z drugiej strony CPC plus była zaawansowaną serią komputerów i chyba tylko komputery MSX 2, MSX 2+ i Turbo R mogą mieć nad nimi przewagę w rodzinie 8-bitowców. 

Czas życia komputerów CPC via Wikimedia Commons

Analizując powyższy wykres można zobaczyć jak długo seria CPC była sprzedawana. Daje to olbrzymią bibliotekę dostępnego oprogramowania nierzadko wyróżniającego się na tle innych platform 8-bitowych.

Firma wypuściła jeszcze na rynek 8-bitową konsolę opartą na platformie CPC – GX4000

GX4000 by Evan-Amos, Public domain, via Wikimedia Commons

Niestety po roku od debiutu, produkcja konsoli została wstrzymana na skutek małego zainteresowania klientów.

W 1986 roku firma Amstrad wykupiła od Sinclair Research markę komputerów ZX Spectrum i zaczęła produkcję własnych modeli tego komputera: ZX Spectrum 128 +2 i +3 gdzie wykorzystano doświadczenia zdobyte w produkcji serii CPC.

PenPad by Blake Patterson, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

W tym samym roku (1986) Amstrad wszedł na rynek komputerów PC z modelem PC1512, który poprzez swoją niską cenę był w stanie zdobyć 25% rynku komputerów osobistych w Europie. Na początku lat 90tych Amstrad skupił się na rynku komputerów przenośnych. W 1993 roku wypuścił na rynek PenPad’a PDA 600, jednak z powodu wysokich kosztów produkcji a co za tym ceny nie spotkał się z ciepłym przyjęciem.

Amstrad zaczął coraz bardziej koncentrować się na telekomunikacji odchodząc od rynku komputerów. Kupił kilka firm telekomunikacyjnych z początkiem lat 90-tych i stał się głównym dostawcą odbiorników satelitarnych dla telewizji SKY.

W 1997 roku AMSTRAD został podzielony i sukcesorami zostały jego dwie spółki: Viglen i Betacom PLC. Betacom został następnie przemianowany na Amstrad PLC.

Amstrad_E-mailer by Fugitron, CC0, via Wikimedia Commons

W roku 2000 Amstrad wypuścił pierwsze ze swoich hybrydowych urządzeń łączących telefonię i pocztę elektroniczną: E-m@iler. W roku 2007 Amstrad został wykupiony przez potentata medialnego BSkyB, a 2 lipca 2008 Alan Sugar wycofał się kierowania firmą, co było planowane już w momencie przejęcia przez BSkyB. 9 października 2008 roku Amstrad został wycofany z giełdy papierów wartościowych.

W Niemczech komputery Amstrad oferowane były od 1984r. pod marką Schneider, firmy z ponad 100-letnią historią, zaczynającej od produkcji przemysłowych narzędzi do obróbki drewna. Komputery sprzedawane pod tą marką miały, ze względu na większe restrykcje na rynku niemieckim dot. emisji elektromagnetycznej, ekranowanie i gniazda Centronics zamiast złącz krawędziowych. W 1987 roku firma Schneider zakończyła współpracę z Amstradem i zajęła się produkcją komputerów PC. W 2002 roku Schneider zbankrutował i został przejęty przez chińskiego producenta elektroniki, firmę TCL Corp.

KC compact by Enrico Grämer, Attribution, via Wikimedia Commons

Co ciekawe w Niemieckiej Republice Demokratycznej w październiku 1989 został wyprodukowany klon Amstrada (dzieło firmy VEB Mikroelektronik Mühlhausen) pod nazwą KC Compact. Komputer ten miał wiele własnych rozwiązań tylko emulujących zachowanie maszyn CPC jednak w dużej mierze był kompatybilny z pierwowzorem.

Tu kończymy historię Amstrada, bez wątpienia była to ciekawa firma z bardzo dobrymi komputerami, mało w naszym kraju jednak znanymi, za to bardzo popularnymi w Europie Zachodniej, a poza Wlk. Brytanią szczególnie we Francji i Hiszpanii. W Polsce ten sprzęt oferowany był m.in. przez Baltonę, a zakupy instytucjonalne były utrudnione ze względu na istniejące zimno-wojenne restrykcje COCOM, ale o tym szerzej napiszemy w innym wpisie na blogu 🙂 )

Wracając do pytania co łączy Amstrada z brytyjską Rodziną Królewską, otóż Alan Sugar otrzymał w 2000 roku dożywotni tytuł szlachecki (możliwość używania „Sir”) poprzez nadanie Odznaki Rycerza Kawalera (ang. Badge of a Knight Bachelor) za “szczególny wkład w przemysł komputerów domowych i branżę elektroniczną” 

Evadb, Public domain, via Wikimedia Commons

Alan Sugar jest znaną postacią w Wielkiej Brytanii, jest aktywnym pilotem, przedsiębiorcą i jest też gwiazdą brytyjskiego programu „The Apprentice”, gdzie młodzi stawiają pierwsze kroki w biznesie pod okiem doświadczonych mentorów, często stając się obiektem bezpardonowej krytyki. 

Sir Alan Sugar udziela się aktywnie w mediach społecznościowych, jego wpisy można znaleźć m.in. na Twitterze. Sugar wydał także swoją świetną autobiografię pt.: „What You See Is What You Get”, ISBN 978-0-230-74933-7 i o nim można także przeczytać w książce Davida Thomasa “Alan Sugar, The Amstrad Story”, ISBN 0-7126-3518-1.

 

p.s. Serdeczne pozdrowienia dla moich Przyjaciół, którzy już czują się lepiej i mam nadzieję, że wkrótce zakończą kwarantannę 🙂

2 komentarze

  • Ewa i Piotr

    Niezwykle interesująca lektura w dobie pandemii. Historia narodzin, życia i śmierci komputerów klasy amstrada są nierzadko bardziej interesujące niż same komputery. Zadziwiająco ciekawe są czasy w których to dopiero tworzono różne standardy, w których nośniki CD ROM czy BluRay jeszcze się nikomu nie śniły a dyskietki de facto jeszcze niesformalizowano. Próba tworzenia tych standardów w oparciu o codziennie używane przedmioty spowodowała że magnetofony stały się źródłem pamięci masowej ponieważ nadawały się do tego trochę lepiej niż mikser czy krzesło kuchenne. Zadziwiające jest nie to jak działały te komputery ale jak pojawiały się nowe pomysły tego co mogą robić i do czego mogą służyć. Zebranie tego wszystkiego w tak fajnej poskładanej tak ładnie językowo świadczy o dużym kunszcie pisarskim i nie mogę doczekać się kolejnych odcinków. Przesyłam uściski mieszające się z podziwem za świetny blog

    Znajomy z izolacji

    • admin

      Dziękuję za pozytywny komentarz, motywujący mnie solidnie do dalszej pracy! Tak, głównym celem, twórców komputerów osobistych, było aby będąc początkowo towarem luksusowym trafiły one jednak pod dachy użytkowników domowych. Wszelkie metody obniżenia progu wejścia, np. poprzez zastosowanie magnetofonów kasetowych jako pamięci masowej, albo telewizorów jako wyświetlaczy przybliżały producentów do tego celu. Stacje dyskietek były dla nas w owym czasie obiektem marzeń. Koszt stacji i dyskietek był poza zasięgiem możliwości finansowych i często przez lata magnetofon był głównym medium, wydającym z siebie dziwne piski, będące dla nas najlepszą symfonią i z niecierpliwością czekaliśmy jej finału. Finałem tym był ostatni “takt” nierzadko po 14 min. słuchania zakończony pojawieniem się na ekranie uruchomionego programu. Co gorsza często przed ostatnim taktem zwanym przez nas “rekordem” pojawiał się napis “load error” i wszystko trzeba było zacząć od nowa. Stąd pokój, w którym ta symfonia była odtwarzana, objęty był ścisłym zakazem wstępu rodzeństwa i innych członków rodziny, tak aby nawet najmniejszy ruch powietrza nie spowodował powstania fałszywego dźwięku mogącego odbiór symfonii w ostatnim takcie zakłócić. Narzuca mi się tu analogia z salą filharmonii, gdzie nikt nie wejdzie poza przerwą do tego przeznaczoną 🙂
      Pozdrowienia dla Znajomego z izolacji! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.