Gry,  MSX,  Software,  Warsztat

MSX podłączamy do monitora i wskrzeszamy jego duszę, czyli znowu ten software…

No i skończył nam się karnawał, weszliśmy już w czas wielkiego postu. W przyrodzie również z końcem karnawału skończyła się piękna, mroźna zima i zaczął czas roztopów. Pies przyzwyczajony do porannych dostaw świeżego śniegu i spacerów na mrozie, w środowy poranek, gdy otworzyłem drzwi, zobaczywszy padający deszcz nie chciał na tę pluchę wychodzić. No cóż wziąłem parasol, potwierdziłem psu wzrokiem, że tak, jednak idziemy i tradycyjną trasę tym razem już w mokrym topniejącym śniegu odbyliśmy.

Co u ptaków? Codziennie znikają 2 jabłka wyłożone w ogrodzie plus połówka dla rudzika w karmniku, jabłka oczywiście. 😉 Masa każdego z kwiczołów przekroczy wkrótce maksymalną masę startową i nici będą z zakładania rodzin wysoko w gałęziach drzew na wiosnę. 😉 Co do rudzika to już się bałem, że lata szczęśliwy ale już raczej po tamtej stronie tęczy. Otóż siedząc w gabinecie i patrząc przez okno zauważyłem, jak na płocie sąsiada usiadł mały ptaszek.

Samiec gila

Dosłownie sekundę później zleciał na niego spory drapieżny ptak, porwał go w swe szpony i odleciał. Ogarnął mnie niepokój, iż mógł to być nasz rudzik, który ofiarą porwania mógł się stać i to bynajmniej nie dla okupu. 😉 Ale nic takiego się na szczęście nie wydarzyło, godzinę później rudzik zameldował się w karmniku i jak gdyby nic rozpoczął swą ptasią konsumpcję. Kamień spadł mi z serca, bo ten dzielny mały ptaszek na dobre się już w ogrodzie zadomowił. W ptasim spa pojawili się też nowi goście, przyleciało stado gili, których samce przepięknym pomarańczowym ubarwieniem czarno-biały zimowy krajobraz ożywiły. Samiczki nie są niestety już tak kolorowe, ale z drugiej strony lepiej maskują się wśród gałęzi drzew. Jak sięgnę pamięcią to mieliśmy już wśród gości w ogrodzie: sikorki bogatki, sikorki ubogie, sikorki modraszki, wróble, dzwońce, kosy, kwiczoły, gile no i oczywiście crème de la crème:

Samiczka gila

Ptaszek Rudzik, nie mylić z Ptaszkiem Staszkiem ponoć najbardziej influencer’skim ptakiem w Polsce. 🙂 Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym drugim, to polecam wydaną ostatnio przez krakowskie wydawnictwo “Znak” książkę pt. “Pamiętniki Ptaszka Staszka”. Pełne humoru, krótkie, utrzymane w standuper’skiej formie, historyjki z życia tego sławnego ptaka. 🙂 Polecam szczególnie rozdział o parówkach i ich składzie… 😉

Czym dzisiaj się zajmiemy? W zeszłym tygodniu opisaliśmy cztery wersje standardu MSX i przedstawiliśmy świeżo-przybyły z Holandii komputer MSX Philips VG-8020. Udało się nam go uruchomić, ale z braku kabla monitorowego tylko do telewizora przez gniazdo antenowe został podłączony. Dzisiaj wykonamy taki kabel i spróbujemy dodać komputerowi duszę czyli wypełnić jego krzemowe pamięci zero-jedynkowym obrazem rozumianym tylko przez mikroprocesor i układy z nim współpracujące. Lećcie zatem po dobrą kawę, a ja wyciągnę w tym czasie z retro-szafy naszego MSX’a. Jeżeli aromat kawy wśród waszej ulubionej kanapy lub fotela już się rozchodzi, to okryjcie się ciepłym kocem bo temperatury w retro-warsztacie jeszcze poniżej 10°C. 😉 Jesteście gotowi? To startujemy!

***

Zacznijmy od skompletowania wszystkich potrzebnych elementów do wykonania kabla:

  • Wtyk SCART (męski) – do lutowania
  • Kabel AV ekranowany min. 6 żyłowy – ok. 2m
  • Wtyk 8-pinowy (męski) DIN 45326 tzw. “8C”

Co do samego wtyku DIN to bardzo ważny jest odpowiedni jego dobór – piny zewnętrzne powinny tworzyć niejako literę “C” (DIN 45326 – kąt 270°), w odróżnieniu od innego podobnego wtyku 8-pinowego, którego piny tworzą literę “U” (kąt 262°). Zwróćcie na to uwagę przy zakupie.

Zanim jednak przejdziemy dalej sprawdźmy na wszelki wypadek, czy wtyk DIN na pewno wchodzi do gniazda monitorowego w komputerze:

Test wypada dobrze.

Komputer ma wyprowadzone następujące sygnały na pinach gniazda monitorowego:

  • 1 – +5V DC
  • 2 – masa (GND)
  • 3 – wyjście AUDIO
  • 4 – luminancja (Luminance)
  • 5 – zespolony sygnał wizji (CVBS – ang. Composite Video Baseband Signal)
  • 6 – +12V DC
  • 7 – nieużywany
  • 8 – nieużywany

Przechodzimy do przygotowania schematu połączeń.

Sygnały z komputera podajemy na wtyczkę SCART zgodnie ze schematem:

  • 20 – CVBS
  • 4,17 – GND
  • 8 – +12V
  • 6 – Audio
  • 2 – Audio

Sygnał podawany na pin 8 złącza SCART to sygnał wyboru trybu pracy monitora. Podając napięcie:

  • 5-8,5V – powodujemy pracę w trybie 16:9 (proporcje ekranu)
  • 9,5-12V – powodujemy pracę w trybie 4:3, czyli takim w jakim nasz komputer generuje obraz.

A zatem podanie 12V na ten pin powinno spowodować automatyczne wejście telewizora lub monitora w tryb 4:3.

Wyjście Audio można zostawić podłączone tylko do pinu 6 złącza SCART (kanał lewy lub sygnał monofoniczny) ale lepiej od razu połączyć go też do pinu 2 (kanał prawy) złącza SCART.

Polecam wtyczki DIN Hirschmann’a, są dobrej jakości i nie topią się podczas lutowania. Unikajcie tanich wtyczek, źle się lutują, piny się przesuwają, blachy ekranujące są słabej jakości.

Rozbieramy wtyki i nakładamy na kabel kapturek od wtyku SCART i i wtyku DIN w myśl zasady “załóż przed a nie po” – przy odwrotnej kolejności konieczność odlutowywania wtyczki może wzbudzić nadmierne emocje i co za tym idzie głębsze zaciekawienie członków rodziny 😉 Szczególnie silne emocje mogą towarzyszyć rozlutowywaniu wtyczek o ilości pinów 15 lub więcej… 🙂

Kolejny krok to zdjęcie izolacji od strony wtyczki DIN:

i pobielenie końcówek.

Następny krok to pokrycie pinów topnikiem w żelu (ja używam tradycyjnie Gel Flux firmy TermoPasty):

i przylutowanie przewodów do pinów.

Składamy elementy i zaciskamy przewód.

Wtyk DIN gotowy.

Zabieramy się za drugą stronę naszego kabla i zdejmujemy izolację tym razem na większej jego długości.

Bielimy końcówki i izolujemy nieużywane żyły przewodu:

Następnie po nałożeniu topnika w żelu przylutowujemy przewody do wtyku SCART.

Składamy wtyczkę:

i po sprawdzeniu multimetrem prawidłowości wykonania połączeń oraz występowania niepożądanych zwarć kabel mamy gotowy.

Czas na test, podłączamy komputer do monitora i oczom naszym ukazuje się dobrej jakości (jak na zespolony sygnał wizji) obraz.

Czas spróbować uruchomić jakiś program. Do tego celu użyjemy zakupiony u tego samego producenta jak nasz emulator stacji do Amstrada CPC 6128: MSX SD Mapper Megaram 512KB, umożliwiający przez złącze kartridża podłączenie karty SD z oprogramowaniem.

Projektantem tego open-source’owego rozwiązania jest Fabio Belavenuto, a płytka drukowana została zaprojektowana przez Luciano Sturaro z MSXpro.

Urządzenie pozwala na podłączenie 2 kart SD i uruchomienie kartridża w trybie MegaRAM, w trybie Mappera lub z wyłączeniem tych opcji. Nie będę dzisiaj wchodził w szczegóły, ani opisywał jak przygotować kartę SD i uruchomić program SofaRun. Wrócimy do tego tematu w którymś z kolejnych wpisów. Spróbujmy jednak uruchomić jakąś grę, najlepiej taką jaką znamy z innych platform. Oczywiście od razu nasuwa nam się klasyk Knight Lore opisany szerzej tutaj. Wkładamy kartę SD do kartridża, który umieszczamy w pierwszym gnieździe rozszerzeń komputera.

Włączamy komputer  i startujemy narzędzie SofaRun przeznaczone do uruchamiania obrazów kartridży. Z listy programów wybieramy nasz klasyk: Knight Lore. 🙂

Po chwili ukazuje nam się ekran startowy gry.

Przechodzimy przez menu i wchodzimy do mrocznego zamku Knight Lore…

Jak widać wersja na MSX nie odbiega od wydania na ZX Spectrum, dźwięk też jest niemal identyczny. Na tym musimy zakończyć dzisiejsze testy, gdyż autor bloga znowu w czeluściach zamkowych zaginął i pewnie z kilka godzin tam spędzi. 😉

***

Udało nam się dzisiaj wykonać kabel monitorowy, podłączyć za jego pomocą komputer i uruchomić z użyciem SD Mappera pierwszy program. W przyszłości wrócimy do bogatej biblioteki oprogramowania MSX i do samego Mappera, który jest bardzo przydatnym urządzeniem i co ciekawe powinien działać na każdej z wersji komputerów MSX czyli: MSX, MSX2, MSX2+ i MSX Turbo R.

Pogoda na weekend zapowiada się bardzo dobrze, czuć już nawet trochę wiosnę. Jak zawsze zachęcam do spacerów. 🙂 Życzę udanego weekendu, dobrego tygodnia i trzymajcie się ciepło, wiosna już niedługo! 🙂

I pamiętajcie, w odniesieniu do naszego bloga: 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.