Hardware,  Sinclair,  Warsztat,  ZX Spectrum

ZX Spectrum+ uzyskuje dawny blask i drugą młodość…

by Przemyslaw “Blueshade” Idzkiewicz, CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons

Minęliśmy półmetek roku i weszliśmy w jego drugą połowę. Przy okazji także Słońce na niebie właśnie osiągnęło swój półmetek stając dokładnie 21 czerwca o godzinie 16:57 naszego czasu w zenicie nad Zwrotnikiem Raka żegnając w ten sposób piękną wiosnę na półkuli północnej i witając lato, które potrwa do 23 września. Oczywiście z tego okresu najbardziej cieszą się dzieci i młodzież gdyż grupa ta rozpoczęła właśnie wakacje, czas beztroski i dużej ilości czasu wolnego. Pamiętam moment rozdania świadectw, gdzie cieszyliśmy się z zakończenia roku szkolnego, ale z drugiej strony traciliśmy na jakiś czas niektórych kolegów, bo jeden po drugim wyjeżdżali na wakacje. Z tymi, którzy zostali jeździło się na rowerze, eksplorowało miasto fotografując je Smieną lub Zenithem, a potem wywoławo zdjęcia w domowej ciemni. Grało się w piłkę nożną czy w dwa ognie no i oczywiście w gry komputerowe. Czasami przy większej liczbie osób, które akurat zebrały się w mieszkaniu kolegi graliśmy w gry planszowe m.in. w hit z tamtych czasów – wydaną w Polsce przez Encore w 1986 roku grę “Gwiezdny Kupiec”. Inspiracją do jej powstania była gra planszowa Star Trader wydana w 1982 roku przez Simulations Publications Inc.. Polską firmę o handlowej nazwie Encore założył w 1982 roku Jan Adamski, z wykształcenia inżynier, którą to firmę zarejestrował na początku pod nazwą: „Wyrób gier logicznych z papieru i tektury”, na następnie z powodów podatkowych przekształcił w: „Zabawkarstwo Jan Adamski”. 🙂 Pierwszą grą wydaną przez Encore była “Blokada”. Potem pojawiły się następne: “Labirynt Śmierci”, “Bitwa na polach Pelennoru”, “Gwiezdny Kupiec”, “Odkrywcy Nowych Światów”, “W imieniu Ziemi”, “Wojna o Pierścień”, “Ratuj swoje miasto”, “Memory”, “Zwierzaki”, “Rok 1920”, “Czerwona rtęć”, “Battletech”, “Aerotech”, “Battletech kompendium”, “Zabawy Ufoludków”, “Step by step”, “Trans Solar”, “Kaczka Dziwaczka”. Oczywiście tą grą, którą zapamiętało większość z nas był “Gwiezdny Kupiec”. Była to gra strategiczno-handlowa o dosyć skomplikowanych zasadach, ale do dziś grywalność jej pozytywnie zaskakuje. Na tle innych gier wydawanych w Polsce w latach 80-tych był to prawdziwy hit, a możliwość gry do 6 osób dodatkowo wzbogacała rozgrywkę. Oczywiście przy tak licznej obsadzie krąg naszych znajomych zazwyczaj się poszerzał. 🙂 Dla mnie to było pierwsze zetknięcie z tego typu grami planszowymi. Pamiętam to leniwe wakacyjne wczesne popołudnie, rodzice kolegi byli akurat na wyjeździe, a my mieliśmy dzienną kwaterę u niego w domu. Było nas pięciu więc rozłożyliśmy na stole “Gwiezdnego Kupca” i rozpoczęliśmy grę. Na szczęście trzech z nas wcześniej grało już w tę grę, więc pozostałym łatwiej już było zapoznać się z jej zasadami. Pies kolegi wylegiwał się w tym czasie na dywanie podnosząc tylko od czasu do czasu łeb aby zerknąć co jest powodem okrzyków i ekscytacji zebranych w salonie młodzieńców. Dodatkowo pilnował czy to już ten moment, kiedy dostanie gotujące się dla niego w garnku płucka, których to woni związanej z obróbką termiczną zdecydowanie nikomu nie polecam. 😉 Czas upływał nam na przelotach przez układy gwiezdne, których to obrazy serwowała nam nasza młodzieńcza wyobraźnia… 🙂

Jan Adamski, źródło: janadamski.eu

Co się stało z firmą Encore? Początkowe nakłady sięgające nawet 100tys. egzemplarzy coraz bardziej topniały, na rynku pojawiły się strategie komputerowe jak na przykład gra “Civilization”, które powoli zmuszały fanów planszówek do dezercji. Ze strategiami komputerowymi było łatwiej, nie trzeba było kolegi obok, nie było wielkiej planszy do rozłożenia, pogubionych żetonów itd.. Jan Adamski stanął w końcu przed wyborem: podjąć duże nakłady inwestycyjne, które przekraczały jego możliwości finansowe lub zakończyć działalność, a że otrzymał w tym czasie ciekawą propozycję pracy zdecydował się w 1997 roku ostatecznie zamknąć Encore. Co się działo dalej z Janem Adamskim? Otóż pracował w PLL “LOT” a od kilku lat prowadzi blog modowy dla mężczyzn, jest propagatorem stylu i influencer’em. Polecam ten blog, znajdziecie go pod adresem: janadamski.eu. Dowiedzieć się tam można jak dobrać marynarkę, krawat, zegarek czy buty na daną okazję oraz jakich błędów należy się wystrzegać jak np. nagminne zbyt długie rękawy męskich marynarek. 😉 Wracając do planszówek mamy dzisiaj w Polsce już kilkudziesięciu producentów tego typu gier, spośród których wymienić można takie marki jak: Rebel, Portal Games czy Trefl. Więcej na temat działających na rynku polskim producentów gier planszowych i ich produktów możecie znaleźć pod adresem: https://gramywplanszowki.pl/artykul/8/wydawnictwa-w-polsce. Można się za pomocą tego materiału przygotować na letnie wyjazdy z gatunku “gdzie szumią wierzby czyli bez internetu i komputera”. 😉

Zanim przejdziemy do naszego dzisiejszego tematu jak zawsze krótka notatka z sytuacji w ogrodzie. 🙂 Po okresie suszy przyszły nareszcie opady i to zdecydowanie poprawiło kondycję roślin. Dereń i piwonie zakończyły już kwitnienie, dlatego trzmiele i pszczoły rozkoszują się teraz kwiatami funkii, ostróżki, róży, bzu czarnego i obłędnie pachnącej lawendy. Jeden z trzmielich przyjaciół zabłądził ostatnio w domowych pomieszczeniach i znalazłem go ledwo żywego na podłodze w salonie. Gdy go wyniosłem i położyłem na kwiatach lawendy natychmiast ożył i zanurzył się w aromatyczny nektar. Taką to ożywczą moc mają krzewy lawendy. 🙂 Trawa zaś zasilona nawozem rozsypanym o godz. 22:30 za pomocą siewnika i latarki (z racji wcześniejszych odwiedzin imieninowych u mojego przyjaciela Piotra 🙂 ) po nocnych opadach zazieleniła się jeszcze bardziej. Ptaki natomiast znowu zajęły budki, z których ta znajdująca się na zachodniej ścianie domu wybrana została przez mazurki, a hit sezonu czyli półotwarta budka typu P wisząca od strony wschodniej ponownie zajęta została przez kopciuszki. Miejmy nadzieję, że tym razem żaden z kapciuszkowych podlotków nie zechce już sprawdzać zawartości kominowego przewodu wentylacyjnego w domu. 😉 Z owoców natomiast dojrzewają teraz świdośliwy, które swym smakiem biją według mnie na głowę wszystkie inne borówki i które chętnie spożywane są przez ptaki, dlatego trzeba być szybkim ze zbiorem bo amatorów ich smaku jest wielu. 😉 Pies dalej pilnuje ptasiego towarzystwa, jak zawsze w pozycji niskoenergetycznej z metodą dozoru “na sonar”. 😉

Czym dzisiaj się zajmiemy? Kilka tygodni temu na warsztat trafił komputer Sinclair ZX Spectrum+. Niestety po rozebraniu okazało się, że uszkodzona jest membrana klawiatury i konieczna jest jej wymiana. Zamówiliśmy zamiennik w Wielkiej Brytanii i czekaliśmy na przesyłkę, która wreszcie nadeszła i czas zabrać się za prace mające na celu przywrócenie dawnego blasku naszemu dzisiejszemu 8-bitowemu bohaterowi. Szykujcie zatem aromatyczną kawę koniecznie z dodatkiem szczypty cynamonu i jeżeli aromaty kawowo-cynamonowe pobudzają już wasze zmysły, a pozycja sprzyja głębokiemu relaksowi to możemy zaczynać! 🙂

***

Po około tygodniu oczekiwania przybyła z Wielkiej Brytanii membrana klawiatury do ZX Spectrum+. Sprzedawcą jej był użytkownik portalu SellMyRetro.com: DataServe-Retro. Oprócz membrany w pudełku znalazła się dokładna, prowadząca krok po kroku instrukcja.

Na membranie z dumą producent zaznaczył górzysty kraj jej pochodzenia obfitujący w zielone wzgórza po których przechadzają się teriery szkockie i białe teriery West Highland. 😉

Zanim przejdziemy jednak do wymiany membrany pozbędziemy się starych kondensatorów elektrolitycznych i wymienimy je na nowe. Tu jak zawsze pomocny był kultowy szczeciński sklep z elektroniką, zlokalizowany przy ulicy Sikorskiego 8:

Zaopatrzeni w kondensatory (pamiętajmy ta sama pojemność i to samo lub wyższe napięcie pracy w stosunku do oryginałów) rozpoczynamy prace warsztatowe. 🙂 Najpierw wykręcamy dwa wkręty mocujące płytę komputera:

Następnie odłączamy przycisk reset od obudowy:

W następnym kroku odkręcamy śrubę mocującą radiator regulatora napięcia i demontujemy go.

Teraz mocujemy płytę w uchwycie do elektroniki:

Rozgrzewamy stację rozlutowującą do temperatury 400 stopni Celsjusza:

Następnie wylutowujemy kondensatory elektrolityczne:

Ponieważ wylutowane kondensatory są osiowe a nowo zakupione radialne, formujemy odpowiednio nóżki tych drugich:

Miejsca lutowania pokrywamy topnikiem w żelu:

a następnie lutujemy nóżki kondensatorów uprzednio umieszczone w odpowiednich otworach  płyty komputera (uwaga na polaryzację).

Teraz możemy obciąć ostrożnie nadmiarowe długości nóżek:

Następnie przygotowujemy alkohol izopropylowy wraz ze szpatułką bawełnianą:

i usuwamy nadmiar topnika alkoholem izopropylowym:

Ponieważ oryginalny liniowy regulator napięcia 7805 produkuje duże ilości ciepła, które wpływają na czas życia elektroniki oraz żywotność membrany klawiatury, decydujemy się wymienić go na impulsowy przetwornik DC-DC. Wylutowujemy zatem oryginalny regulator:

Nowy stabilizator impulsowy TSR 2450, ma dokładnie takie samo napięcie wyjściowe (5V DC) ten sam układ nóżek, ale jego sprawność jest dużo większa i sięga aż 94%, czyli jedynie 6% energii jest tracone na ciepło. Jedyną natomiast zaletą oryginalnego układu 7805 są niższe szumy napięcia wyjściowego niż w przypadku stabilizatorów impulsowych.

Tu bardzo ważna informacja, po wymianie stabilizatora napięcia nie możemy już używać oryginalnego niestabilizowanego zasilacza, ponieważ obciążenie jego po zastosowaniu nowego układu spadnie, a zatem napięcie podawane przez oryginalny niestabilizowany zasilacz będzie odpowiednio wyższe, co do prowadzi do niepoprawnej pracy układu przetwornika napięcia komputera. Ten temat opisałem tutaj. Rozwiązaniem jest zastosowanie stabilizowanego zasilacza impulsowego 9V DC np. firmy Mean Well. Ważne jest jednak aby masa na wtyczce “DC Jack” znajdowała się na środku, a +9V DC na zewnątrz i jeżeli mamy taki układ jak poniżej to musimy przelutować odwrotnie wtyczkę.

Teraz w miejsce po wylutowanym stabilizatorze liniowym 7805 wkładamy stabilizator impulsowy:

Następnie przylutowujemy go:

Mamy więc teraz sytuację gdzie kondensatory elektrolityczne i regulator są już wymienione.

Przy okazji oczyśćmy złącze krawędziowe za pomocą Konatku “U”

Po pokryciu kontaktem przecieramy złącze bawełnianymi szpatułkami, a następnie ponawiamy tę operację ale z użyciem alkoholu izopropylowego:

Sprawdźmy teraz czy wszystko działa jak trzeba:

Komputer odpala się bez problemu pokazując obraz serwowany przez swoje wyjście TV wysokiej częstotliwości (antenowe). Obraz nie jest jednak najwyższej jakości i warto pokusić się o zastosowanie prostego moda polegającego na włożeniu w obwód pomiędzy podawanym na modulator złożonym sygnałem wizji (CVBS) a wyjście wizyjne sprzęgającego kondensatora elektrolitycznego 100μF/16V i ominięciu w ten sposób modulatora FM. Za pomocą tego rozwiązania uzyskamy zespolony sygnał wizji na wyjściu i pozbędziemy się składowej stałej napięcia, która powoduje że napięcie sygnału sięga aż 3,08V, podczas gdy standard CVBS definiuje maksymalny poziom sygnału na poziomie 1V.

Oczywiście możemy ten układ rozbudować stosując wtórnik emiterowy, ale z racji, że planujemy inne rozwiązanie w przyszłości jeżeli chodzi o sygnał wizji w tym komputerze to na razie pozostaniemy przy najprostszym i najmniej inwazyjnym rozwiązaniu:

Sygnały wejściowe do modulatora wychodzące z płyty komputera mają następujący układ:

Zarówno przewody CVBS jak i +5V DC odlutowujemy od płyty komputera i zawijamy na krawędzi modulatora, tak aby kiedyś można było wrócić do oryginalnego rozwiązania. Podobnie w przypadku radiatora i regulatora napięcia, wszystkie te elementy chowamy do torebki strunowej i opisujemy. Gdybyśmy chcieli kiedyś wrócić do oryginalnego rozwiązania mamy wtedy wszystko pod ręką aby to szybko zrobić.

W kolejnym kroku odlutowujemy rezystor od środkowego pinu złącza RCA (Cinch):

Teraz dolutowujemy do niego ujemny biegun kondensatora elektrolitycznego, którego drugi koniec (dodatni) wlutowujemy w miejsce skąd wychodzi sygnał CVBS:

Zobaczmy jaki sygnał generuje teraz takie rozwiązanie:

Wszystko jest w porządku trzymamy się standardu sygnału CVBS (napięcie maksymalne 1,08V) 🙂

W następnym kroku po umyciu dolnej części obudowy wodą z mydłem i osuszeniu aplikujemy środek Protectant Mat firmy K2 i odstawiamy obudowę aby środek zadziałał powierzchniowo.

Teraz za pomocą domowego płynu do szyb czyścimy górną część obudowy:

A następnie również ją oraz klawiaturę od zewnątrz pokrywamy Protectantem Mat firmy K2 i pozostawiamy na jakiś czas:

Teraz polerujemy dolną część obudowy do połysku ściereczka z mikrofibry:

I zabieramy się za montaż płyty:

Przycisk reset montujemy na jego dawne miejsce:

Następnie montujemy nóżki:

I ich plastikowe ograniczniki:

Teraz możemy zabrać się za wypolerowanie górnej części obudowy za pomocą mikrofibry:

Obudowa lśni jak nowa:

Czas zatem zabrać się za montaż nowej membrany klawiatury (demontaż poprzedniej opisany był tutaj). Na początek kompletujemy wszystkie elementy:

W kolejnym kroku delikatnie przecieramy domowym płynem do szyb gumową podkładkę klawiszy (nie trzeba jej myć ponieważ widać, iż była już wcześniej czyszczona (to samo dotyczy klawiszy).

Montujemy podkładkę klawiszy na miejscu:

Teraz zakładamy membranę zwracając uwagę aby w jej dwa otwory weszły wystające piny pozycjonujące z obudowy:

W następnym kroku nakładamy tekturową przekładkę również pozycjonując ją na pinach obudowy:

W kolejnym kroku montujemy metalową płytkę postępując podobnie względem pinów obudowy:

Teraz czas na przykręcenie płytki stalowej wkrętami:

Teraz przykręcamy dwa uchwyty mocujące taśmy membrany:

W następnym kroku wpinamy taśmy membrany do płyty komputera:

A po ich wpięciu ostrożnie składamy obie części obudowy ze sobą i skręcamy ją:

Komputer wygląda jak nowy! 🙂

Pozostaje nam jeszcze przyklejenie naklejki informującej o modyfikacji wyjścia wizji:

Komputer gotowy do testów! 🙂

Podłączmy komputer do monitora przez złącze wizyjne (teraz sygnał Composite Video – CVBS) i montujemy interfejs divIDE2k20 od Lotharka pozwalający nam załadować oprogramowanie z karty CF, podłączyć Joystick w standardzie Kempston lub Sinclar i uzyskać dźwięk z zewnętrznego układu AY:

Generowany przez komputer obraz jest dobrej jakości jak na sygnał CVBS, a test klawiatury wypada pomyślnie. 🙂

Czas teraz skorzystać z interfejsu divIDE i wczytać kilka programów:

Zaczynamy od klasyka wydanego w 1986 roku na ZX Spectrum a mianowicie “Bomb Jacka”  wydanego przez japońskiego producenta gier komputerowych firmę Tecmo:

Następnie przechodzimy do kolejnego hitu, gry Bruce Lee wydanej na ZX Spectrum w roku 1984 przez DataSoft:

Trzymając się konwencji Karate przechodzimy do kolejnej wspaniałej gry, napisanej przez zmarłego w wieku 60 lat w grudniu zeszłego roku wspaniałego programisty – Archera Maclean’a, spod którego ręki wyszła m.in. gra DropZone.

Na koniec testów kultowa seria Dizzy i jej wydana w 1988 roku druga odsłona: Treasure Island Dizzy:

Tu doskonale widać pewien trik zastosowany przez projektantów ZX Spectrum, zwróćcie uwagę, że wchodzący w obszar czerwonej palmy bohater sam staje się czerwony. Komputer posiada paletę 15 kolorów tworzonych w ten sposób, iż dla ośmiu podstawowych barw można włączyć podwyższoną jasność z tym, że czerń pozostaje czarna czyli liczba kolorów wynosi 8×2-1=15. Aby ograniczyć zużycie pamięci informacje o kolorze są zapisywane w postaci bitmapy 32×24, co przy rozdzielczości 256×192 daje nam obszary 8×8 pikseli, które dzielą ten sam kolor. Stąd nasz bohater staje się w obszarze palmy czerwony. 🙂 Rozwiązanie to zostało nawet opatentowane. 

Podsumowując wszystko działa bardzo dobrze, komputer otrzymał nową membranę klawiatury, nowe kondensatory elektrolityczne, a jego obraz jest teraz przekazywany za pomocą zespolonego sygnału wizji (CVBS). Dodatkowo został wyczyszczony i zakonserwowany, a o jego niską temperaturę pracy dba teraz impulsowy regulator napięcia współpracujący z impulsowym zasilaczem 9V DC. Komputer może już teraz trafić do retroszafy oczekując następnej okazji aby rozgrzać trochę układ ULA i procesor Z80. 😉

***

Kończąc życzę Wam udanej niedzieli i dobrego startu w nowy tydzień. 🙂 Wypoczywającym życzę udanego urlopu i doskonałej pogody, a te osoby, które w weekend będą kręciły się w okolicach Lichenia zapraszam serdecznie do odwiedzenia “the Lost Party” – będzie tam się wiele działo i oczekujcie relacji z imprezy, na którą to również mamy zamiar się wybrać. 🙂



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.