Atari,  Atari ST,  Historia

Atari ST “Jackintosh” – narodziny…

od lewej: kulczyk i zięba (samce)

Dotarliśmy do kolejnego weekendu tym razem już bardziej wiosennego. Temperatury powoli pną się w górę, jednak przymrozki w nocy czynią swe harce pozostawiając po nich ślady bieli rozlane na porannych krajobrazach. Zenit już w drodze z naszego najdłuższego równoleżnika (40.075 km, 00°) zwanego “równikiem” do zwrotnika Raka  (23°26’N) z planowanym ETA (ang. Estimated Time of Arrival): 21.06.2021 05:32 CET. W ogrodzie wiosenny ptasi szał, sikorki latające na “dopalaczu” wyczyściły wszelkie zasoby paliwowe i trzeba było nowe na drzewach powiesić. Każdy ptak szuka lokum: gniazda, budki lub dziupli wspomagając się zasobami ptasiego Spa. 😉

Najnowsze hity z ptasiej listy przebojów są słyszalne od wschodu do zachodu Słońca, a prezentacje w stylu: “Bejbe zobacz jaki jestem przystojny” na gałęziach drzew (odpowiednik ludzkiej ścianki) wzbudzają zainteresowanie ptasiej płci pięknej, ale no cóż, nie zawsze z pozytywnym skutkiem. Chociaż niektóre sikorki już zaczęły zbierać gałązki do gniazda, a zatem pokaz na ściance się udał. 😉 Z gości pojawiły się zięby, najpopularniejsze u nas ptaki z rodziny łuszczaków oraz ich najmniejsi europejscy kuzyni: kulczyki. Pies dalej pilnuje karmnika w pozycji “low energy blue-sky-view” 😉 , a krokusy stwierdziły, że już czas zakwitnąć i kielichy swych kwiatów oddać w posiadanie pszczół, które wczoraj ku mojemu zdumieniu pojawiły się w ogrodzie i na razie nieśmiało, na zwolnionym zegarze taktującym 😉 , oddają się kąpieli w żółtych pyłkach krokusów, racząc się smakowitym nektarem.

Czym dzisiaj się zajmiemy? Pamiętacie Atari ST, którego do tej pory używa Lider zespołu KOMBI p.Sławek Łosowski? Komputer, który w owym czasie nieźle namieszał na rynku komputerów i stał się ulubionym narzędziem muzyków i grafików DTP. Mam jeden egzemplarz czekający na swój przegląd na retro-warsztacie, ale zanim się nim zajmiemy czas przybliżyć jego narodziny i dlaczego nazwany został “Jackintosh’em” (o historii samego Atari opowiemy sobie innym razem, bo to temat niezwykle interesujący). Szykujcie zatem do wysublimowanej obróbki cieplnej ziarna aromatycznej kawy, dla odważnych miejsce na tarasie, balkonie lub w ogrodzie pewnie już gotowe, a na tych mniej śmiałych w sprawach pogodowych na pewno czeka już ulubiona kanapa lub fotel. Obie grupy chętnie zapewne zaciągną domowy koc dla utrzymania komfortu termicznego 🙂 i tak przygotowani możemy dokonać skoku w czasie – do pierwszej połowy lat 80-tych XX wieku.

***

Atari 2600 Jr.

Zacznijmy od samego początku, musimy przedstawić pewien wątek, z pozoru niepowiązany. Otóż w 1982 roku Larry Kaplan, były programista konsol Atari, namówił projektanta układów scalonych Jay’a Miner’a do dołączenia do nowo powstającego start-up’u. Miner prowadził wcześniej m.in. projekt mający na celu opracowanie serca konsol Atari 2600: układu TIA (ang. Television Interface Adaptor), na bazie którego opracowane zostały znane z 8-bit’owych komputerów Atari układy ANTIC i CTIA/GTIA. Powstająca firma wśród inwestorów posiadała 3 stomatologów z Florydy i w swym założeniu zajmować się miała tworzeniem sprzętu do gier video. Otrzymała nazwę Hi-Toro (poźniej zmieniona na  Amiga Corporation z powodu istniejącej już japońskiej firmy o tej samej nazwie produkującej kosiarki ogrodowe). Miner zajął się w niej tworzeniem układów scalonych pod planowaną konsolę o żeńskiej nazwie roboczej Lorraine (od imienia żony CEO Dave’a Morse’a – Lorraine), które to żeńskie nazewnictwo stało się później standardem dla wyspecjalizowanych układów scalonych Amigi. W 1983r. firma stanęła jednak w obliczu problemów finansowych i aby móc kontynuować prace zawarła krótkoterminową umowę z Atari Inc., które zgodziło się wesprzeć finansowo w zamian za wyłączność w użyciu przez rok design’u Lorraine w konsoli Atari i po roku otrzymując możliwość dodania do niej klawiatury i sprzedawania jej jako komputera domowego.

W tym samym 1983r. doszło do krachu na rynku gier video i Atari same stanęło w obliczu problemów finansowych. Jak głęboki był to krach najlepiej pokażą liczby, rynek skurczył się z 3,2 mld $ do 100 mln w roku 1985 (spadek o prawie 97%). Jedną z przyczyn tego stanu były pojawiające się komputery domowe, które wyparły konsole z rynku. W obliczu problemów finansowych właściciel Atari – Warner Communications zaczął gorączkowo szukać chętnego na zakup Atari, jednak bez większych rezultatów.

Jack Tramiel – 2007, Alex Handy, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

W tym samym czasie założyciel firmy Commodore i twórca C64 Jack Tramiel (nota bene urodzony w Łodzi, jako Icek Trzmiel) na skutek konfliktu co do sposobu prowadzenia firmy z głównym udziałowcem Irving’iem Gould’em odszedł z Commodore (13.01.1984r.).

Po odejściu z Commodore International Tramiel założył, wraz ze swoimi synami i kilkoma byłymi pracownikami Commodore, Tramel Technology Ltd. i zaczął szukać firmy, którą mógłby zakupić, aby szybko przejść do fazy produkcji i przejąć istniejącą już potencjalnie technologię komputerów. Tramiel odwiedził dwie firmy: Mindset (prowadzoną przez byłego szefa działu komputerów w Atari) i Amigę. Rozmowy z tą drugą zakończyły się fiaskiem, ponieważ Tramiel był zainteresowany jedynie chipset’em Amigi, a nie przejęciem jej pracowników. W międzyczasie Tramiel uczynił byłego inżyniera Commodore Shiraz’a Shivji, który brał udział w projektowaniu C64, odpowiedzialnym za opracowanie nowego, taniego, ale przy tym na wskroś nowoczesnego komputera.  Oczywiście Commodore dowiedziawszy się o tym pozwał Tramel Technology o kradzież tajemnic handlowych zakładając, że bez wiedzy na temat technologii Commodore opracowanie komputera w tak krótkim czasie nie byłoby możliwe.

Dowiedziawszy się o problemach Atari, w lipcu 1984r. Tramiel kupił od upadającego amerykańskiego giganta dział elektroniki użytkowej, w skład której wchodziły departamenty zajmujące się konsolami i komputerami domowymi. Dało to Tramielowi dostęp do dalekowschodnich fabryk i światowej sieci sprzedaży, bardzo pomocnych przy uruchamianiu produkcji nowego komputera. Tramiel nie przejął jednak zobowiązania do zatrudnienia personelu Atari, który w czasie transakcji liczył 900 osób (w najlepszym czasie Atari miało w tym dziale prawie 10.000 pracowników). Przeprowadzono jednak rozmowy z pracownikami i w firmie Tramiela zatrudnionych zostało 100 osób z zespołu Atari. Wkrótce nazwa firmy: Tramel Technology została zmieniona na Atari Corporation.

W międzyczasie Amiga wiedząc, że zbliża się termin dostarczenia do Atari Inc., na skutek zawartej wcześniej umowy pomocowej, chipset’u Lorraine (termin ustalony na 30.06.1984r) i zdając sobie sprawę, że Tramiel prowadzi rozmowy z Atari, zaczęła gwałtownie szukać nowego inwestora. Czas odgrywał tu kluczową rolę. Gdy Tramiel rozmawiał z Atari, Amiga rozpoczęła rozmowy z Commodore, który chciał kupić Amigę w całości co (wg Commodore) uczyniłoby dotychczasowe umowy niebyłymi, włączając w to umowę z Atari Inc.

Amiga 1000, by Kaiiv (de.wikipedia), Editing by Pixel8, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

W lipcu jeden z synów Tramiela odkrył istnienie umowy z Amigą i mniej więcej w tym samym czasie Commodore przeciwdziałając przekazaniu chpiset’u Lorraine, przekazał w imieniu Amigi do Atari Corporation czek na kwotę 500 tys. dolarów zwracając w ten sposób środki jakie Atari Inc. zainwestowało w Amigę. Tramiel korzystając z tej okazji pozwał 13 sierpnia 1984r. Commodore International, której własnością stała się Amiga. Domagał się odszkodowania i zaprzestania przez Commodore prac nad Amigą, co uczyniłoby zakup dokonany przez Commodore całkowicie bezużytecznym. Zespół Amigi był w kropce i czekał do jesieni 1984r. kiedy to prace nad Lorraine wznowiono.

Mając projekt sprzętowy Atari ST zbliżający się ku końcowi Atari zaczęło rozglądać się za systemem operacyjnym. Krótko po przejęciu Atari, Microsoft zaproponował opracowanie wersji Windows na Atari ST, ale termin dostawy wynoszący dwa lata był zdecydowanie zbyt długi. Drugą opcją był stworzony przez znaną z opracowania systemu CP/M (ang. Control Program/Monitor), założoną przez Gary’ego Kildall’a firmę Digital Research, system graficzny GEM (ang. Graphics Environment Manager). Trzecią drogą było napisanie własnego systemu operacyjnego, ale ten pomysł nie został zrealizowany z powodu wątpliwości kierownictwa, czy Atari ma wystarczające kompetencje, aby temu zadaniu podołać. Wybrano więc opcję współpracy z Digital Research, który był w owym czasie zajęty tworzeniem oprogramowania na platformę Intel, więc aby podołać zamówieniu z Atari stworzono mieszany zespół złożony z inżynierów Digital Research i Atari, który pracował w siedzibie DR. Przy okazji jeżeli pamiętacie DR DOS z PC to właśnie był to produkt Digital Research i co ciekawe Microsoft sztucznie wykazywał błędy w Windows 3.1 uruchamianym na DR DOS aby zdyskredytować ten drugi produkt i usunąć konkurencję z rynku PC. Fakt ten ujrzał światło dzienne przypadkowo, gdy badający inną sprawę śledczy znaleźli e-maile kierownictwa Microsoftu dotyczące tego tematu. Sprawa ciągnęła się do roku 2000 i zakończyła odszkodowaniem dla Digital Research w wysokości 280 mln dolarów.

Wracając jednak do Atari, projekt nowego systemu operacyjnego pod nazwą roboczą: “Jason”, kierowany przez Leonarda Tramiela doszedł do kluczowego momentu. Oryginalny GEM bazował na przestarzałym systemie CP/M-68k, ale w międzyczasie DR pracował nad ulepszoną wersją systemu: GEMDOS (ang. GEM Disk Operating System) i tu pojawiła się szansa, aby Atari dostało nowoczesny system plików umożliwiający m.in. tworzenie podkatalogów. Pojawiło się jednak przez to ryzyko niedotrzymania i tak napiętego terminu dostarczenia systemu operacyjnego, planowanego na czerwiec 1985 roku. Postanowiono mimo wszystko zaryzykować i nowoczesny system plików GEMDOS stał się częścią Atari TOS (ang. The Operating System, nazywany także Tramiel Operating System).

Atari planowało użyć w modelu ST nowy procesor dźwięku o nazwie AMY, jednak czas na jego opracowywanie okazał się zbyt długi i użyto gotowego, znanego z komputerów 8-bitowych (m.in. Amstrad CPC, MSX, ZX Spectrum 128), układu YM2149 (produkowanego przez Yamahę będącego rozwinięciem układu AY-3). Atari otrzymało w ten sposób trzykanałowy, monofoniczny dźwięk.

Sześć miesięcy po przejęciu Atari, zespół Tramiela zaprezentował w styczniu 1985r. podczas targów zimowych CES (ang. Consumer Electronics Show) w Las Vegas model: 520 ST. Komputer ten był jeszcze pokazywany w tym samym roku przy okazji innych imprez targowych w USA. Początkowo wielu wątpiło w sukces maszyny, która była opracowywana w tak krótkim czasie i możliwość (znając podejście jakie miał Commodore pod rządami Tramiela do producentów oprogramowania i sprzedawców) stworzenia odpowiedniej ilości programów pod nowy komputer.

Slogany reklamowe z czasu premiery z dumą podkreślały wysiłek Atari i uderzały w nutę patriotyczną:

America, We Built It For You!

i cytując słowa Tramiela:

We promised. We delivered. With pride, determination and good ATARI know how.

Pomimo, iż Atari Corporation zaczynało brakować pieniędzy i sprzedaż komputerów 8-bitowych nie zachwycała, wiosną 1985r. Atari dostarczyło do mediów, programistów i grup użytkowników swoje komputery ST, a w czerwcu trafiły one do sprzedaży. Ten krok uratował Atari przed widmem bankructwa. Do listopada 1985r. sprzedano już całkiem sporą pulę 50 tysięcy egzemplarzy. Początkowo Atari ST miało system TOS ładowany z dyskietki, który zajmował ponad 200KB pamięci RAM. Z tego powodu zaniechano planów sprzedaży komputerów 130ST (128KB RAM). Do produkcji w 1985 roku weszły wersje: 260ST (256KB RAM) i 520ST (512KB RAM). Dyskietkowy TOS został szybko zastąpiony przez wersję ROM, a że od początku Atari ST miało 6 gniazd pod układy ROM na płycie komputera, istniała techniczna możliwość przejścia na taką właśnie wersję. Komputer posiadał zewnętrzną stację dysków 3,5″, początkowo jednogłowicowe o rozmiarze 360KB, później pojawiła się także wersja dwugłowicowa o rozmiarze 720KB. Całości dopełniały, zewnętrzny zasilacz, dedykowany monitor (do wyboru kolorowy lub monochromatyczny) i myszka.

Atari 520ST, zdjęcie dzięki uprzejmości Atarimuseum.de

Można powiedzieć, że Atari ST zostało zrodzone z rywalizacji pomiędzy Atari (tu mamy na myśli Jack’a Tramiel’a) a Commodore International. Ich wzajemne oskarżenia zakończyły się w końcu porozumieniem zawartym w marcu 1987r. Co do samej nazwy, to skrót ST pochodzi od architektury komputera, a dokładniej zastosowanego procesora Motorola 68000, który miał 16-bitową szynę danych i 32-bitową architekturę wewnętrzną (ang. Sixteen/Thirty-two). Atari ST było pierwszym komputerem osobistym z nowoczesnym kolorowym interface’em graficznym opartym na koncepcji bitmap. Cena początkowa ustalona była na: 799,99$ za wersję z monochromatycznym i 999,99$ za wersję z kolorowym monitorem.

Na wielu rynkach Atari ST było wykorzystywane również jako komputer dla małego biznesu, jego możliwości graficzne umożliwiały pracę z aplikacjami CAD (ang. Computer Aided-Design) i DTP (Desktop Publishing). Wbudowane seryjnie złącza MIDI spowodowały, że Atari było i wciąż jest wykorzystywane przez muzyków jako sequencer MIDI, a wśród artystów korzystających z Atari ST można wymienić:

  • Mike Oldfield
  • Jean Michel Jarre
  • Peter Gabriel
  • Depeche Mode
  • Fleetwood Mac
  • Czesław Niemen
  • Kazik Staszewski
  • Michał Urbaniak
Macintosh, Marcin Wichary , CC BY 2.0, via Wikimeda Commons

i oczywiście nasz niedawny gość: Sławomir Łosowski – Lider zespołu KOMBI. 🙂

Z ciekawostek podobieństwo do komputów Macintosh (premiera styczeń 1984r.), m.in. graficzny interfejs użytkownika, myszka, ten sam procesor i rola Jacka Tramiela w opracowaniu Atari ST doprowadziło do powstania żartobliwej nazwy “Jackintosh” określającej komputery Atari ST. Warto też dodać, że Atari ST zostało okrzyknięte przez niemiecki magazyn “CHIP” komputerem roku 1985 i jego popularność w Europie utrzymywała się przez wiele lat. Począkowo Atari ST dominowało na rynku gier na platformy 16-bitowe. Za przykład można tu podać klasyk Dungeon Master, który pojawił się najpierw na Atari ST z wynikiem 40 tysięcy kopii sprzedanych tylko w roku premiery (1987). Potem sytuacja uległa zmianie na korzyść Amigi.

***

Czas kończyć nasz dzisiejszy wpis, poznaliśmy genezę powstania interesującego komputera jakim na pewno był Atari ST. Dla mnie bez wątpienia był to jeden z lepiej wyglądających komputerów osobistych lat 80-tych, pomysłodawcą jego design’u był główny projektant przemysłowy Atari: Ira Velinsky.

Wkrótce na naszym retro-warsztacie pojawi się Atari 1040 STFM, obejrzymy go dokładnie i w jednym względzie poprawimy inżynierów Atari…

***

Życzę Wam udanej niedzieli i dobrego startu w ostatni przedświąteczny tydzień. Jak zawsze przypominam o weekendowym spacerze, polecam obserwację przyrody, może uda się Wam zauważyć bociany, bo to już czas ich przylotów. Zapominalskim przypominam o zmianie czasu – przesuwamy zegary o 1h do przodu – z godziny 11-tej robi nam się 12-ta. Trzymajcie się ciepło! 🙂

2 komentarze

  • ZbyniuR

    Widzę w tekście dwa błęby. Po pierwsze stacje 3.5″ od początku były 80-ścieżkowe, więc nie istniały wersje o pojemności 180K. Po prostu 1-głowicowe (podobnie jak w MSX-ach) miały pojemność 360K, a 2-głowicowe 720K.

    I po drugie układ dźwiękowy AY3 produkowany przez General Instruments był na licencji Yamahy, a nie odwrotnie jak napisałeś. No i układ YM2 zastosowany w ST (ale też w MSX2), nie był kopią a rozwinięciem układu AY3. tzn w jednym z trybów pracy był z nim kompatybilny i brzmiał identycznie, z czego zresztą korzystało z 90% gier. Ale, wystarczyło do jednego z pinów dodać napięcie aby podwoił swoją częstotliwość pracy, oraz odblokował podwojoną szerokość wszystkich swoich rejestrów. Co daje kilka ciekawych i znaczących różnic.
    AY3 rejestr głośności dla każdego z kanałów ma 4bitowe, co umożliwia w nim emitowanie 4bitowego sampla, podczas gdy YM2 w ST potrafi emitować sample 8bitowe z każdego z 3ech kanałów, a czego nie da sie zrobić na AY3.
    Większa częstotliwość pracy układu pozwala zwielokrotnić precyzję określenia częstotliwości emitowanego dźwięku. W AY3 określa to 12bitowa wartość, a w YM2 aż 24bitowa, to wystarcza aby częstotliwość tej samej nuty ze sąsiedniej oktawy były dokładnie 2x większe lub mniejsze, a nie tylko zbliżone do tej wartości. Dobre ucho na AYu to wyłapie a na YM już nie.
    I po trzecie precyzja z jaką można regulować głośność dźwięku ale także częstotliwość z jaką można tą głośność modyfikować są w YM2 wystarczające aby w tym układzie który generuje tylko prostokątne fale dało się zasymulować fale trójkątne, czego nie da się zrobić w AY3. To dlatego Atari ST znacznie wierniej odgrywa Commodorowskie SIDy niż potrafi to zrobić AY3. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.